Grzeczny
Dołączył: 19 Lut 2010 Posty: 3 Skąd: Tczew
|
Wysłany: Sob Lip 03, 2010 01:23 Temat postu: |
|
|
Sztuka bez granic to "sztuka"= ludzkie życie. Sztuką jest prezentacja siebie lub swoich idei, pomysłów, osiągnięć - ale też w ograniczonym zakresie. Sztuką nie będzie dziedzina sportu ani nauki. Sztuką nie będzie wyczyn ekstremalny dla podniesienia poziomu adrenaliny. Nie sam w sobie. Sztuką nie będzie prezentacja poglądów politycznych, choć czasem bywa tak nazywany.
Może być sztuką tylko to, co podciągniemy świadomie pod tą nazwę, to domena współczesności - poczynając od "fontanny" Duchampa liczy się wola i świadomość celu, niekoniecznie metoda i narzędzie.
Sztuką może być rozmowa, dialog lub krytyka - skierowana przez twórcę do twórcy - Maneta z Tycjanem ale i Duchampa z Leonardem.
Sztuką jest obraz - może nim być i realizm w odniesieniu do tradycji i abstrakt i jakieś nowinki fotorealistyczne, czy nawet kopie grafiki 2-3d..., ale i puste płótno w ramie, albo i bez - o ile nie jest wystawą sklepu plastycznego,
a świadomym konceptem twórcy. Można tu jedynie dyskutować nad jakością
i wartościowaniem, aksjologią mówiąc prościej.
Sztuką jest rzeźba - choćby abstrakcyjna, sprowadzona do sztuki ziemi, zgodna i niezgodna z obyczajowością i pruderią otoczenia.
Sztuką jest szkic, rysunek, grafika tradycyjna i komputerowa.
Sztuką jest taniec, muzyka, film, teatr, balet...
Formą sztuki jest literatura.
Nowymi formami sztuki są formy para - teatralne, happening, performance itp.
A także post tradycyjne - w mediach w.w. - instalacja np.
Granice sztuki istnieją..., ale to my sami - twórcy - definiujemy je dla siebie, każdy z osobna, na własną odpowiedzialność, ku własnej pasji, ku ocenie - nieuchronnej - przyszłości, w której nauki satelitarne wobec sztuki mogą się już tylko wzmacniać i udoskonalać. |
|
cezary_marek
Dołączył: 19 Lip 2010 Posty: 10 Skąd: Opole
|
Wysłany: Czw Sie 05, 2010 08:15 Temat postu: Granicą twórczości może być np. temat |
|
|
Ewidentnie widać na moim przykładzie, że granicą w sztuce może być temat. Gdybym malował jak inni koledzy artyści w Opolu np. kwiatki, martwe natury, podniecał się abstrakcyjną plamą barwną, był tematycznie neutralny, hermetyczny, dyplomatycznie tematycznie nijaki wówczas by mnie nie cenzurowano. Bym sobie istniał jak ten jeleń w lesie na rykowisku z landszaftów w naszym prowincjonalnym świadku artystycznym i dano by mi szanse wystawiać się w jakiś tam wystawach, które tak naprawdę niczego nowego nie wnoszą przynajmniej dla mnie. W sumie służą tylko temu aby poklepywać się po ramieniu na zasadzie towarzystwa wzajemnej adoracji, a instytucje wystawiennicze mogły wykazać się swoją aktywnością w kolejce do nagród i premii w urzędzie miejskim. _________________ Najbardziej ceniona sztuka to ponoć sztuka zarabiania pieniędzy. |
|